piątek, 15 czerwca 2018

980. Kwieciście i sportowo

 Niebieściuch panoszył się i wywyższał wczoraj, wszak jego kraj przodków wygrał mecz na MŚ z Arabią Saudyjską. Uciekłem od niego, gdyż pędzelkami wywchwyciłem Ruskowe szepty wskazujące na  naśmiechiwanie się ze mnie z powodu braku mojego kraju przodków na tej sportowej imprezie. Mufasia frustracja po niedawnym przedwczesnym odpadnięciu ze strefy medalowej w hokeju na lodzie Rosji, podczas gdy USA zdobyły trzecie miejsce, uaktywniła niepotrzebne kocioemocje między nami.  Żeby sobie zaoszczędzić nerwów i pokusy natychmiastowego kociarate z Niebieściuchem :) , ukryłem się przy kwiatkach i obserwowałem go. Cwaniaczek odnalazł mnie szybciej, niż myślałem! 

W ogóle Cię nie śledziłem, ani nie drwiłem z Ciebie Olbrzymie! Nie kociompromituj się! 

Mam sporo na głowie :) A podczas meczu spałem na podusi! Idę do domu, może uda się podegustować inne kwiatki...😎

Całkiem niezłe te listki, czy co to tam...


Pańcia nadchodzi- ratuj się, kto może! 😉😆