Nowy Rok 2026 powitałem nie gorzej, niż pożegnałem poprzedni. Odwróciłem tylko pysio i wielkie mi mecyje. Nawet nie zauważyłem, że coś się zmieniło. No, może tylko to, że ku radości Ludzi, doczekałem i dotrwałem do kolejnego roku. I że wciąż trzymam się dobrze.. 
😊 A na blogu tyle zaległości….niedokończonych opowieści. Wstyd!