niedziela, 1 lipca 2012

471. Po typowaniu

Drodzy Czytelnicy, tu Ursusso. No cóż, nie udało się nam wytypować zwycięzcy Euro 2012, a ja spośród naszej trójki, czyli Mufasy i sąsiadki Luny, wypadłem najgorzej. Co prawda Rusek przewidział, kto zagra w finale, ale Czarnulka, czego nie nagraliśmy, uznała, że wygra Hiszpania. Na pewno, kiedy nas jutro odwiedzi, będzie się panoszyć i wymądrzać. Myślę, że obaj z Niebieściuchem wybraliśmy włoską drużynę ze względu na kolor ich ubrania, w jakim często grają, a jest nim niebieski :) Nieprzypadkowy to kolor. Tymczasem Mufasa jakoś sprawę przeżył, przespał co nieco i choć obawiał się, że Ludzie zawiodą się na nim, to nic z tych rzeczy. Pańcia nawet nauczyła się dwóch zwrotek, ( trzecia w trakcie nauki) i referenu hymnu kraju przodków Ruska i teraz mu nuci podczas tulonek. Kto to widział!!! A co z hymnem kraju moich przodków? Na razie potrafi tylko zaśpiewać cztery pierwsze linijki, a przecież ja też potrzebuję kołysanki do snu... Ale co się nie robi dla Pierwszego Kota!