Cieszę się ogromnie Ursusiku, że zdrowie wciąż Ci dopisuje, oby jak najdłużej! Mój Marley niestety nie doczekał nowego roku, odszedł za TM 6/12 po zaledwie 3 tygodniach od ujawnienia się paskudnego raczyska :( Zaledwie 5,5 roku mogłam się nim cieszyć i go kochać ... (elaja)
Elaju, witaj! Bardzo Ci współczuję straty Marleya, to był bardzo młody kot. I to jeszcze w św. Mikołaja. A może data nieprzypadkowa? A co to za rak? Życzę Ci dużo siły, spokoju i obyś jak najszybciej pogodziła się z odejściem Marleya. ( Ja wciąż nie umiem wrócić do mnie „starej” po Mufasie, tak już zostanie i trzeba w tym wytrwać do końca. Ty może jesteś odporniejsza)Pozdrawiam Cię 🥲 (BUM)
Rak chłoniak, dwa guzy się pojawiły na prawej łapce - jeden pod pachą, drugi na "biodrze", przy FIV+ nie było szans na ratunek, nie minął miesiąc od pierwszych objawów :( Strasznie mi go brak, cudnym był towarzyszem, wciąż żal serce ściska - trochę złagodnieje ale zostanie. Wiem, bo to już trzeci żal we mnie się zadomowił - pierwszy Szaruś (urody Mufasy tylko z żółtymi oczami) ponad 19 lat u nas, zmęczyła go padaczka; drugi Miluś - 6 lat walczyliśmy z cukrzycą, w końcu nerki wysiadły jak miał 16,5 roku. No i teraz Marley, jak go dostałam oceniali go na 2,5 roku więc był najmłodszy, bo ok 8 lat tylko żył. Wiem, że będą następne, tyle bezdomniaków czeka na swojego człowieka, jakiś mnie na pewno "zawoła", tak jak Marley. Zdrowia dużo dla Ursusika, nieustającego! Pozdrawiam serdecznie. (elaja)
Cieszę się ogromnie Ursusiku, że zdrowie wciąż Ci dopisuje, oby jak najdłużej! Mój Marley niestety nie doczekał nowego roku, odszedł za TM 6/12 po zaledwie 3 tygodniach od ujawnienia się paskudnego raczyska :( Zaledwie 5,5 roku mogłam się nim cieszyć i go kochać ... (elaja)
OdpowiedzUsuńElaju, witaj! Bardzo Ci współczuję straty Marleya, to był bardzo młody kot. I to jeszcze w św. Mikołaja. A może data nieprzypadkowa? A co to za rak? Życzę Ci dużo siły, spokoju i obyś jak najszybciej pogodziła się z odejściem Marleya. ( Ja wciąż nie umiem wrócić do mnie „starej” po Mufasie, tak już zostanie i trzeba w tym wytrwać do końca. Ty może jesteś odporniejsza)Pozdrawiam Cię 🥲 (BUM)
UsuńRak chłoniak, dwa guzy się pojawiły na prawej łapce - jeden pod pachą, drugi na "biodrze", przy FIV+ nie było szans na ratunek, nie minął miesiąc od pierwszych objawów :( Strasznie mi go brak, cudnym był towarzyszem, wciąż żal serce ściska - trochę złagodnieje ale zostanie. Wiem, bo to już trzeci żal we mnie się zadomowił - pierwszy Szaruś (urody Mufasy tylko z żółtymi oczami) ponad 19 lat u nas, zmęczyła go padaczka; drugi Miluś - 6 lat walczyliśmy z cukrzycą, w końcu nerki wysiadły jak miał 16,5 roku. No i teraz Marley, jak go dostałam oceniali go na 2,5 roku więc był najmłodszy, bo ok 8 lat tylko żył. Wiem, że będą następne, tyle bezdomniaków czeka na swojego człowieka, jakiś mnie na pewno "zawoła", tak jak Marley.
UsuńZdrowia dużo dla Ursusika, nieustającego! Pozdrawiam serdecznie. (elaja)